Dzień dla marzenia

W sobotę 14. października, pomimo brzydkiej pogody i weekendu, od samego rana do szkoły przybywali uczniowie I LO. Mogłoby się wydawać, że nadgorliwi uczniowie chcą się dokształcać albo, że wezwała ich dyrekcja. Nie była to jednak prawda. Przyszli, aby zorganizować coś dobrego razem z "Klubem Ośmiu"- wolontariatem działającym juz od dawna w naszej szkole. Celem uczniów było zebranie pieniędzy na spełnienie marzenia chorego dziecka. "Fundacja Mam Marzenie" zajmuje się realizacją marzeń dzieci nieuleczalnie chorych, a my zamierzaliśmy jej w tym pomóc. Zachęciła nas do tego i skontaktowała z fundacją, nauczycielka biologii pani profesor Hanna Rudawska.

Festyn dla "Fundacji Mam Marzenie" przygotowywało wielu uczniów pod opieką p. pedagog Edwiny Pittner i p. H. Rudawskiej. Zależało nam na rzetelnym wywiązaniu się z zadania, którego się podjęliśmy. Tego dnia już od godziny 10 można było przyjść do naszej szkoły i wziąć udział w okolicznościowym kiermaszu oraz loterii, na których można było kupić bądź wygrać książki, zarówno popularno naukowe jak i beletrystkę; ponadto oferowaliśmy farby do włosów, artykuły biurowe, i wiele, wiele innych dóbr, na breloczkach do kluczy kończąc. Przez cały dzień można było zajrzeć do jednej z kilku kawiarenek. Każda została urządzona w innym stylu, aby wszyscy z gości mogli znaleźć coś dla siebie. Kawiarnia Wiedeńska serwowała sławne serniki, które można było kosztować słuchając muzyki Mozarta. W innej kawiarence coś dla siebie mogli znaleźć miłośnicy jazzu ale i miłośnicy subkultury hipisowskiej.

Niewątpliwą atrakcją festynu byli pucybuci- uczniowie pierwszej klasy- S1 i D1. Goście z pewnością byli zadowoleni z wyczyszczonych "na glanc" butów. Miarą ich pracy była prawie pełna puszka na pieniądze.

Dużym zainteresowaniem cieszył się pokaz fryzur. Modelami było ośmioro uczniów, którzy poddali się swoistej metamorfozie. Z zasłyszanych opinii można wnioskować, że pokazane nowe fryzury podobały się.

W auli od godziny 15 rozpoczęła się wielka szkolna aukcja. Przedmiotem licytacji były m.in.: piłka i koszulka z podpisami piłkarzy poznańskiego Lecha, koszulki i płyty z podpisami członków zespołu Pidżama Porno, kilkanaście prac plastycznych uczniów naszej szkoły oraz inne przedmioty artystyczne.

Po licytacji naszą aulą zawładnęły zespoły rokowe dając popis swoich umiejętności. Bawiliśmy się przy muzyce zespołów BSE, FUNCY FRESH CREW, INFECTO, MIDNESS, MORTHEIM i ŻELKI. Sala pękała w szwach. Do Marcinka ściągnęli fani z całego miasta. Ku ogólnemu niezadowoleniu występy zakończyły się przed godziną dwudziestą.

Ta niecodzienna sobota w szkole wzbogaciła Fundację Mam Marzenie o kwotę 4 tysięcy i 1 złotego

Festyn nie byłby możliwy bez pomocy sponsorów. Pomogli nam: Drukarnia zaprzyjaźniona z ks. Musiałem, Oficyna Wydawnicza Wielkopolska, Stowarzyszenie Przyjaciół Miasta Poznania, Radio Afera i Radio Merkury, Głos Wielkopolski, Salon Fryzjerski Sense, Wydawnictwo Rebis, POSM Ist. im. T. Szeligowskiego, rodzice uczniów Marcinka, koleżanki i koledzy ze szkoły muzycznej przy ul. Głogowskiej oraz osoba prywatna prosząca o anonimowość.

Festyn w Marcinku wzbudził uznanie "Fundacji Mam Marzenie". Dowodem tego było zaproszenie w środę 18 października organizatorów imprezy na konferencję prasową do Kinepolis połączoną z projekcją filmu "S@motność w sieci" i spotkanie z autorem książki i scenariusza M. Wiśniewskim. Pisarz wręczył na potrzeby fundacji egzemplarz swojej powieści z dedykacją na potrzeby fundacji. Natomiast w środę 25 października zebrane przez nas pieniądze przekazaliśmy "Fundacji Mam Marzenie"

This entry was posted in Wydarzenia. Bookmark the permalink.